Męskie klasyczneMęskie
Damskie klasyczneDamskie
SmartwatcheSmart
Marki
Inne
W natłoku „prawdziwych” modeli sportowych ze wszystkimi możliwymi wskaźnikami zarówno na tarczy, jak i na lunecie, nowość 2021 roku, czyli EFV-610, idzie w bardziej konserwatywnym i prostym kierunku. Pomimo tego, że na tarczy znajdziemy stopery z dokładnością do 1/10 sekundy, nie jest to zegarek stricte sportowy.
Chociaż ze zdjęcia początkowego może wynikać, że zegarek posiada warstwę luminescencyjną zarówno na wskazówkach, jak i na indeksach, można ją znaleźć jedynie na wskazówkach oraz w punktach znajdujących się nad indeksami, w pozycjach 3, 6, 9 i 12. W tym przypadku mamy do czynienia z tzw. fotoluminescencją, co oznacza, że aby warstwa luminescencyjna zaczęła świecić, należy ją najpierw „naładować". W przypadku fotoluminescencji najskuteczniejsze jest światło naturalne, ale poradzi sobie z tym również też światło sztuczne.
Wadą fotoluminescencji może być to, że intensywność oświetlenia stopniowo słabnie i po pewnym czasie konieczne jest jego ponowne „naładowanie”. Alternatywą, która wytrzyma świecenie przez całą noc, może być radioluminescencja, która działa w oparciu o radioaktywny tryt, lub elektroluminescencja, czyli klasyczna żarówka, która najczęściej zapala się po naciśnięciu przycisku.
Pozytywnym faktem jest to, że zegarek ma zakręcaną koronkę i wodoszczelność na poziomie 100M, dzięki czemu może wytrzymać pływanie po powierzchni. Ale raczej nie wchodź z nim zbyt głęboko.