Męskie klasyczneMęskie
Damskie klasyczneDamskie
SmartwatcheSmart
Marki
Inne
Umarł król, niech żyje król!
I właśnie tak, z odrobiną przesady, można by wspomnieć o modelu GXW-56, czyli młodszym bracie modelu GX-56, nazywanym przez fanów "King". Status króla wśród G-Shocków model uzyskał dzięki temu, że jest to prawdopodobnie najtrwalszy G-Shock w historii. Nawet Casio twierdzi, że "X" w kodzie oznacza coś extra. Konstrukcja zegarka jest specjalnie dopasowana tak, aby znajdujący się wewnątrz moduł był jak najlepiej chroniony. Jednocześnie jest to jedne z nielicznych G-Shocków, w których można znaleźć tzw. α Gel. Nie jest to jednak żel w płynie, jak może sugerować nazwa. Konsystencja bardziej przypomina silikon, a jego zaletą jest doskonała amortyzacja. Ponadto zegarek dzięki swojej konstrukcji jest odporny na błoto i kurz.
Zakłada się, że GXW-56 jest równie dobry pod względem trwałości, a nawet troszkę lepszy. Ulepszenie to ukryte jest pod niepozorną literą "W", która oznacza nic innego jak możliwość odbioru sygnału radiowego. Oprócz wyjątkowo wytrzymałego zegarka G-Shock otrzymujesz także zegarek, który sam ustawia czas z atomową precyzją. Dzięki temu nawet w połączeniu z ładowaniem słonecznym zegarek staje się prawie niewymagający obsługi.
Z czysto technicznego punktu widzenia nie jest to zupełna nowość, modele GXW-56 udało nam się zarejestrować gdzieś w okolicach 2010/2011. Problem polegał jednak na tym, że były one oficjalnie dostępne tylko na rynku japońskim. Teraz dostępne będą również w Europie, gdzie chętnie je powitamy.